wtorek, sierpnia 15, 2006

Welcome to Chinatown! (znowu)


Pewnie gdyby jakiegos spiacego Chinczyka przeniesc do Chinatown i polozyc na lozko w jednym z tamtejszych maciupkich mieszkan i kazac mu pracowac w ktorejs z restauracji (jak to dumnie brzmi), to zapewne, nie zorientowalby sie. Szczegolnie, ze menu tez po chinsku, angielskie litery tylko przy drogich potrwach.


Moja warta 1$ wrozba z chinskiego ciasteczka ze swiayni buddyjskiej:
Hurry and be ready to sail.
For seasonal breeze you will hail.
Take good care of every detail.
And you will succeed without fail.

Taaa.jaaaasne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz